Czytasz posty znalezione dla słów: po operacji guza mózgu





Temat: Prawa ofiar dyrygenta zakażonego HIV
Poczytajcie na ten temat dyskusję na onecie. Czy tu są same oszołomy. Napadacie
na GW a Krollop już wyszedłze szpitala cudownie ozdrowiony. Czyżby modły
rodziców i zajadłośc w atakowaniu wszystkich, ktorzy o tym piszą mu pomogły.
Cud doprawdy cud. Facet po rzekomej operacji guza mózgu wychodzi o własnych
siłach ze szpitala, areszt uchylony, proces odroczony. Będzie posprzątane.
Gdyby GW nie powiadomiła rodziców pewnie chłopcy dorastając dowiedzieli by się
sami - może przy okazji założenia rodziny i poczęcia dziecka z obciążonego HIV.
Poświęćcie pasję w napadaniu lepszej sprawie to może życie w tym kraju zrobi
sie normalniejsze.
>W ten sposób dzieci i rodzice mogą być
> szykanowani przez innych jako nosiciele "ADIS".
To jakaś bzdura. Rodzice - chyba tylko za brak czujności i opieki nad dziećmy Przeglądaj resztę wiadomości



Temat: Prawa ofiar dyrygenta zakażonego HIV

> Poczytajcie na ten temat dyskusję na onecie. Czy tu są same oszołomy.
Napadacie
>
> na GW a Krollop już wyszedłze szpitala cudownie ozdrowiony. Czyżby modły
> rodziców i zajadłośc w atakowaniu wszystkich, ktorzy o tym piszą mu pomogły.
> Cud doprawdy cud. Facet po rzekomej operacji guza mózgu wychodzi o własnych
> siłach ze szpitala, areszt uchylony, proces odroczony. Będzie posprzątane.
> Gdyby GW nie powiadomiła rodziców pewnie chłopcy dorastając dowiedzieli by
się
> sami - może przy okazji założenia rodziny i poczęcia dziecka z obciążonego
HIV.
>
> Poświęćcie pasję w napadaniu lepszej sprawie to może życie w tym kraju zrobi
> sie normalniejsze.
> >W ten sposób dzieci i rodzice mogą być
> > szykanowani przez innych jako nosiciele "ADIS".
> To jakaś bzdura. Rodzice - chyba tylko za brak czujności i opieki nad dziećmy

Na onecie bzdury ludzie wypisują właśnie czytałem. To jedno. A dwa. Do
wszystkich-nie wyręczajcie, k....a, polskich sądów!!! Ja też uważam, że koleś
powinien ponieść karę. I to słuszną ale żyjemy w Polsce a nie na Dzikim
Zachodzie. I pewne standarty MUSZĄ być zachowane. Również w stosunku do
pedofila!
A propos "wyjścia" pana K.-wyszedł z jednago szpitala i poszedł do drugiego. To
tyle na temat tej "sensacji". O ile dobrze skumałem...

Przeglądaj resztę wiadomości



Temat: następny łobuz, tym razem profesor ;
następny łobuz, tym razem profesor ;
Życie 7.marca br. napisało:
Anatomia błędu
Katarzynie H. zamiast guza mózgu wycięto kawałek zdrowej tkanki. Dziewczyna
częściowo straciła wzrok. Sąd lekarski uniewinnił chirurga
Rodzina zaskarżyła wyrok. Teraz Naczelny Sąd Lekarski wypowie się, czy 13
czerwca 1997 r. na oddziale neurochirurgii Akademii Medycznej w Warszawie
popełniono błąd.
22-letnia Katarzyna H. trafiła tu na operację guza mózgu. Robił ją doświadczony
neurochirurg prof. Jerzy B. Po zabiegu jednak stan pacjentki się nie poprawiał.
- Gdy zaczęła tracić przytomność co kilkanaście minut, zawiozłem ją na prywatne
badania - opowiada jej ojciec. Wtedy okazało się, że guz nadal tkwi w mózgu.
Zoperowana została inna część. "Popełniono, mówiąc oględnie, jakiś błąd" -
ocenił prof. Jerzy Walecki, neuroradiolog, po obejrzeniu wyników. Ponieważ guz
ciągle się powiększał, przeprowadzono drugą operację. W innym szpitalu.
Sprawa trafiła do sądu lekarskiego. Wszystkie ekspertyzy naukowców mówiły, że
zoperowano część potyliczną mózgu, zamiast części ciemieniow
========================================
Następni lekarze-debile, tym razem profesor . Boże Wielki; od ognia, wody i
takich profesorów zachowaj mnie !!!
Przeglądaj resztę wiadomości



Temat: Dlaczego w USA szpitale są prywatne i za friko?
Ot pisdackie myślenie, a raczej BEZMYŚLNOŚĆ. A z jakiej paki
dopuszczasz sytuację, że NIE UBEZPIECZASZ SIĘ?????? Kto ma płacić
twoje rachunki? Nawet za trumnę ci nikt nie zapłaci, jak nie
będziesz ubezpieczony/a, U NAS RÓWNIEŻ! I te bzdurne kwoty, którymi
się zadławiasz. 2 lata temu zmarł mój szwagier, który był osobą
niepełnosprawną, żył w USA od ponad 30 lat, pracował i bardzo
przeciętnie zarabiał. 2 lata temu stracił przytomność na ulicy,
zabrali go karetką do szpitala, tam wykonano operację guza mózgu,
wrócił do domu, niestety długo nie pozył: nastąpił wylew. Ale był
NORMALNIE LECZONY do końca. Nie pieprz więc, że prywatne
ubezpieczalnie i prywatne szpitale to holokaust dla ludzi. Jak
rozbijesz samochód, to też zwracają ci koszty naprawy PRYWATNI
UBEZPIECZYCIELE. Przeglądaj resztę wiadomości



Temat: CBA: Lekarz krył gangsterów
CBA: Lekarz krył gangsterów
Witam moge spokojnie powiedzieć, że zawdzieczam dr. Podgórskiemu życie: 1995 -
bardzo trudna operacja guza mózgu, 2006 - kolejna operacja na neurochirurgi na
Szaserów. Obecnie czuje się dobrze i dochodze do siebie. O zadnych łapówkach
nigdy mowy nie bylo, a z mojego rozeznania wsrod lekarzy wynika, ze taka
propzycja byloby odrzucona i bardzo źle widziana.
Po prostu sam sie scyzoryk w kieszeni otwiera jak slucham Kaminskiego czy Ziobrę
na konferecji - organizowal dokumentacje medyczną dla mafii, a gdzie dowody ?
Zbadal "Slowika" jak kazdego innego pacjenta
A dlaczego zostal zwolniony zaraz po aresztowaniu. Oczywiscie ta informacja
jest juz mniej istotna.
Ja rozumiem ze Kaczory potrzebują sukcesow medialnych, bo za co sie nie wezma to
im nie wychodzi, ale czy przy okazji trzeba niszczyć uczciwych ludzi,
pasjonatów, swiatowej slawy fachowcow. I tak juz mało z nich w kraju zostało ???

To jest po prostu granda !!! Przeglądaj resztę wiadomości



Temat: niech odezwa sie ludki chore na EPIEPSJE )))
Witam moj syn mial przez 7 lat napady po operacji guza mozgu.Wiec To inny
rodzaj epilepsji,ale doskonale pamietam,ze jak wychodzil z domu a byl
nastolatkiem zawsze balam sie ze dostanie ataku na jezdni.Dzis mija 3 lata jak
odstawil leki,nie ma mapadow.Ma dziewczyne i wlasnie zaczal pracowac.to
wspanialy chlopak.Oprocz nornalmych lekow wspomagajaco dawalam mu olej z
wiesiolka i regularnie czosnek.Mysle,ze mial tez sporo szczescia.Dzisiaj nie
wpadam juz w panike przy byle jakim halasie.Zycze powodzenia i mam nadzieje,ze
i Pani kiedys upora sie z ta choroba,a i o synu bedze kiedys Pani pisala tak
jak ja. Przeglądaj resztę wiadomości



Temat: Guz u dorosłej kotki. Czy usunąć?
jesli nie ma innego wyjscia, jak operowac...wczoraj wetka mi
opowiadala o operacji guza mozgu u 16-letniej kotki. i wiecie co?
koteczka zyla jeszcze 10 lat. tak nie musi byc zawsze, ale trzeba
dotrzec do madrego weta, ktory doradzi, wesprze, pomoze wybrac
najlepsza dla zwierzaka decyzje. Przeglądaj resztę wiadomości



Temat: Kobiety w ciąży nadal chronione - pracodawca ni...
To nie o to chodzi. Ty masz pracę i jesteś za rozwiązaniami, które
chronią Ciebie. Tymczasem jest spora grupa niezatrudnionych osób,
inwalidów, chorych, w wieku przedemerytalnym, kobiet w ciąży, a
nawet młodych, zdrowych dziewczyn, którym nikt nie chce dać nawet
szansy. Dobrego pracownika nikt nie zwolni, chociażby był bez ręki,
w ciąży, czy po operacji guza mózgu.

Poza tym nie uważasz, że to jest paranoja, żeby obowiązki Państwa
przerzucać na pracodawców?
Przeglądaj resztę wiadomości



Temat: Muszę o tym powiedzieć, bo mnie trafi!
niestety nie jest to znowu takaniezwykla sytuacja.Moja corka ma na
studiach panienki z poza Krakowa przywozace wałówę na cały
tydzień,doopy nie ruszą do pracy bo musza miec wysoka srednia.do
studiow doklagaja sie wszyscy w rodzinie,"wszk wnusia jest STUDENTKA
W KRAKOWIE" do mojej corki jedna powiezdiala na pierwszym roku: wam
w krakowie to dobrze" dlaczego? nie wiem.Moja corka pracowala juz od
liceum cale studia pracuje w knajpie,robi tlumczenia,recencje w
wakacje wyjezdza do Portugalii i zapyla 3 mies jako kelnerka.W
momencie gdy kolezanka jej tak dolozyla ja bylam po operacji guza
mozgu,prawie zero na koncie przyszlosc..watpliwa i oboje z moich
dzieci uczyly sie i pracowaly.A te "studentki" co tydzien do
mamusi,potam zmeczone podroza,a moja corka w wekendy glownie od
12,00 do 1.00 w nocy na nogach..zreszta wiele jej kolezanek tak
pracuje chociaz nie musialaby.po prostu ich samodzielnosc i radzenie
sobie w zyciu na tym polega. Przeglądaj resztę wiadomości



Temat: konkubinat jako oficjalny stan cywilny
Ponadto jesli umrzesz, to Twoje dobra doczesne odziedzicza Twoi
spadkobiercy, nie bedzie wsrod nich czlowieka, z ktorym spedzilas
wiekszosc zycia. jesli Ci to nei przeszkadza to spoko, to kwestia
czysto prawna. Jesli zas chodzi o szpitale, to nie wiem, ale wydaje
mi sie, ze np decyzje o operacji guza mozgu u nieprzytomnego
czlowieka musi ktos podjac - sadze, ze wtedy jednak Cie
wylegitymuja. Trzeba przeciez wpisac w papierach kto te decyzje
podjal. Przeglądaj resztę wiadomości



Temat: Rodzina Serrano
Gość portalu: Renia napisał(a):

> wyjechała z byłym mężem di Houston na jego operacje guza mózgu

Czworka po wyemitowaniu pierwszego sezonu, pomylila odcinki i nadala po
pierwszym sezonie jakis srodkowy z drugiej serii. Na drugi dzien zaczeli juz
emisje poprawnie. Szkoda, ze przesuneli ten serial na 15.15 nijak nie daje sie
go ogladac. W zamian widz czworki dostaja jakas kolumbijska- wenezuelska papke w
postaci dwoch debilnych seriali.


Przeglądaj resztę wiadomości



Temat: jestem po pierwszej chemii
Dorotko będzie dobrze. Nie martw sie o córeczkę - mama jest
ważniejsza niż karmienie piersią. Musisz żyć. I to jest teraz
najważniejsze. Synowa naszego znajomego dowidziała sie o chłoniaku
pod koniec ciąży i wogóle nie mogła karmić. ALe dziś mija już 3 czy
4 lata i wszystko jest dobrze.

Pamiętam o Tobie. A jutro pamiętajcie o mojej kuzynce - ma operację
guza mózgu. Bardzo niebezpiecznie zlokalizowanego. No i po otwarciu
bedzie coś wiadomo o jego złośliwości. Przeglądaj resztę wiadomości



Temat: Potrzebna pomoc dla mojej małej kuzynki...
Potrzebna pomoc dla mojej małej kuzynki...
Dziewczyny.Piszę do Was bo wiem że nie jesteście obojętne na los dzieci,a poruszamy wszystkie kontakty żeby pomóc Naszej małej kuzynce Karolince,która ma guza mózgu.Miała trzecią operację guza mózgu - odrasta. Z tego guza lekarze w Belgii zrobią szczepionkę dla niej, ale to kosztuje straszne pieniądze może ktoś pomoże???Każdy najmniejszy grosik to szansa na jej wyzdrowienie.A jaka wspaniała i dzielna to dziewczynka możecie poczytać i obejrzeć na jej blogu.Pozdrawiamy gooorąco wszystkie Lipcóweczki:))))
Przeglądaj resztę wiadomości



Temat: Nigdy nie mów: jakby tatuś żył, to by.....
Moje dzieci przeszły bardzo wiele w swoim krótkim jeszcze życiu córa 8 -lat,
syn - 9 lat. Swoje ostatnie dwa lata życia mój mąż przeleżał w łóżku (niedowład
lewostronny po operacji guza mózgu). Moje dzieci a miały wtedy po 5, 6 lat były
skazane na widok tatusia bardzo chorego, na jego niemoc i często cierpienie. W
ostatniej fazie choroby około miesiąca chodziły ze mną do taty do hospicjum.
Poradziły sobie z tym jak potrafiły najlepiej, w wielu czynnościach mi pomagały.
Myślę, że przez te doświadczenia nabyły dużej wrażliwości i współczucia dla
bliźniego. Bardzo często wspominają tatusia i same często powtarzają - a jak by
tatuś był to co by z nimi robił, jak by się z nimi bawił, co by powiedział w
danej sytuacji . U nas takie rozmowy są na porządku dziennym. Bardzo ciężko mi
się z nimi na te tematy rozmawia, bo ja wolałabym nie myśleć i nie wspominać bo
wtedy się rozklejam, ale wiem że dzieci potrzebują rozmów o tacie, wspomnień
(czasami też płaczemy sobie razem). Najbardziej w moich kruszynach zaczyna mnie
irytować fakt, że w sytuacjach kryzysowych mnie postrzegają jako tą złą( która
zabrania, krzyknie) a tatuś jest wtedy najlepszy. To mnie boli!!!! Ale narazie
milczę bo wiem, że ten wyidealizowany tatuś jest im w tej chwili bardzo
potrzeby!!!!! Przeglądaj resztę wiadomości



Temat: błagam o info w sprawie leków- tragiczna sytuacja
błagam o info w sprawie leków- tragiczna sytuacja
Kochani, błagam o pomoc... Moj najukochańszy siostrzeniec po operacji guza
mózgu był przez 6 m-cy w spiaczce i chociaż odzyskał już świadomość jest w
bardzo ciężkim stanie. W wyniku komplikacji pooperacyjnych nastąpiło
niedotlenienie mózgu, leży, nie mówi, karmiony jest sondą i nieustająco
walczy z infekcjami (zapalenia płuc, posocznica, zapalenia grzybicze, etc.)
Od kilku miesiecy dostaje po kilka antybiotyków jednoczesnie. Oczywiscie są
zmieniane zgodnie z wymazami, jednak ciągła chemioterapia i
antybiotykoterapia (jeszcze 7 cykli chemii co 6 tygodni) oslabiła jego
orgaznizm na tyle, ze zupełnie nie radzi sobie z infekcją dróg oddechowych.
Odstawienie antybiotyku na 2 dni powoduje natychmiast wysoką gorączką,
problemy z oddychaniem, saturacją etc. Jak przez mgłę kojarzę, że kiedyś
czytałam bodaj we "Wprost" o antybiotyku (bardzo drogim, może nawet kilka tys
zł) ktory jednocześnie podnosi odporność organizmu. Czy ktoś był w podobnej
sytuacji, lekarze są bezradni, a moja rodzina zrozpaczona.
Blagam o pomoc. Przeglądaj resztę wiadomości



Temat: błagam o info
błagam o info
Kochani, błagam o pomoc... Mój najukochańszy siostrzeniec jest po operacji
guza mózgu. Przez 6 miesięcy był w śpiączce i chociaż odzyskał już świadomość
jest w bardzo ciężkim stanie. W wyniku komplikacji pooperacyjnych nastąpiło
niedotlenienie mózgu, leży, nie mówi, karmiony jest sondą i nieustająco
walczy z infekcjami (zapalenia płuc, posocznica, zapalenia grzybicze, etc.)
Od kilku miesięcy dostaje po kilka antybiotyków jednocześnie. Oczywiście są
zmieniane zgodnie z wymazami, jednak ciągła chemioterapia i
antybiotykoterapia (jeszcze 7 cykli chemii co 6 tygodni) osłabiła jego
organizm na tyle, ze zupełnie nie radzi sobie z infekcją dróg oddechowych.
Odstawienie antybiotyku na 2 dni powoduje natychmiast wysoką gorączką,
problemy z oddychaniem, saturacją etc. Jak przez mgłę kojarzę, że kiedyś
czytałam bodaj we "Wprost" o antybiotyku (bardzo drogim, może nawet kilka tys
zł), który jednocześnie podnosi odporność organizmu. Czy ktoś był w podobnej
sytuacji?. Błagam o pomoc, poradę, bo wiem, że serduszkowe dzieci łapią
czasem wredne szpitalne bakterie.
Piszę na tym forum bo należę do „serduszkowej rodziny”. Mam córeczkę z ciężką
złożoną wadą serca. Leczymy się w CZD i czekamy na pierwszą z kilku operacji
serduszka. Jesteśmy całą rodziną zrozpaczeni i przerażona sytuacją, a
lekarze wydają się być bezradni.
Przeglądaj resztę wiadomości



Temat: Martusia i operacja guza mózgu
Martusia i operacja guza mózgu
Poniedziałkowa operacja się udała!
Guz (5 cm) po 8-o godzinnej operacji został usunięty w CZD w Warszawie. Córka
mojej przyjaciółki już wybudzona, rusza rączkami i nóżkami, poznaje bliskich,
je.
Operacja miała miejsce 6.12. Myślę, ze jej powodzenie - to prezent
mikołajkowy.

Przeglądaj resztę wiadomości



Temat: Nadzieja
Dziś operacja guza mózgu. jego właściciel a nasz przyjaciel ,ma nadzieję ,ze
operacja bedzie udana.
Jego zona truchleje ze strachu , ale ma nadzieję ,że wszystko będzie dobrze , a
najważniejsze ,że mąż przeżyje .
My mamy nadzieję ,że operacja uda się i kolega wyjdzie z tego bez większego
uszczerbku na zdrowiu, operacja na płacie czołowym.
Każdy z nas ma nadzieję ,że będzie OK.Ok,ok , i ona powoduje ,że działamy,że
cos robimy.
Moja koleżanka bardzo cierpi przechodząc te wszystkie radio i chemio terapie ,
ma nadzieję ,ze wyzdrowieje.
Ja naiwnie mam nadzieję ,że rak mnie być może zechce ominąć.
Jej brak powodowałby tylko siedzenie , płacz i czekanie na śmierc.
Więc nadzieja jest potrzebna.

Mamy oboje z mężem wielką nadzieję ,że wreszcie coś się wyjaśni i mimo
umorzenia kolejnych kradzieży "z braku sprawców" wreszcie sprawcy się noga
powinie.
Przeglądaj resztę wiadomości



Temat: Neurolog pilnie poszukiwany!!!!!!!!
jestem po operacji guza mozgu i cały czas jestem pod opieka szpitala
w Sosnowcu:
a. na wizyte u neurochirurga nie trezba czekac miesiacami zaledwie
kikla tygodni a jezeli jest pilna sprawa to mozna i pojechac
wczesniej
b. za kazdym razem dostaje skierowanie na MR i to bez błagania tylko
od reki, a kolejka na rezonans to tez tylko kilka tygodni wiec jak
na nasz kraj to ekspres :)
Przeglądaj resztę wiadomości



Temat: Torbiel naskórzasta w mózgu
Torbiel naskórzasta w mózgu
Witam mam pytanie moja mama we wrzesniu miała operacje guza mózgu.Objawy były
następujące drętwienie warg słaby wzrok paraliż lewej strony ciała i tzw
rzucanie jej na lewą stronę ... operacja przebiegła pomyślnie bez zadnych
komplikacji guz został w całosci usunięty jednakże dzisiaj mama przyznała mi
sie ze znowu ma problemy z utrzymaniem równowagi i ze "rzuca" ją na lewą
strone.. Dodam ze ów góz nie był gózem złosliwym była to tzw torbiel
naskórzasta prosze napiszcie mi czy to moze byc nawrót choroby czy w tak
krtokim czasnie mogło cos znowu mojej mamie urosnąć w głowce bardzo się
martwie...pozdrawiam Riposta 2005 Przeglądaj resztę wiadomości



Temat: nerw twarzowy
Właśnie wróciłam z Hannoveru, z kliniki INI. Tam profesor Samii po
ciężkiej operacji guza mózgu u mojej Mamy zrobił Jej jeszcze drugą
operację, mianowicie połączył nerw 12 (podjęzykowy) z nerwem 7
(twarzowym). Za pół roku, maksymalnie za rok, mimika twarzy ma
wrócić! Teraz jesteśmy na etapie ćwiczeń twarzy.
Czytałam że takie operacje są wykonywane również w Polsce,nie wiem
jednak jakie są rezultaty. Jeśli chodzi o profesora Samii - to
cudotwórca.
Powodzenia. Przeglądaj resztę wiadomości



Temat: podejrzany cień na rtg płuc
Dzięki za odpowiedzi ,nie palę mam 35 lat i niestety bardzo obciążajacy wywiad
genetyczny postanowiłam w miare wyluzować o ile to możliwe , ale to trudne jak
może ktos pamięta kiedys pisałam o chorobie męża , który jest 6 lat po operacji
guza mózgu nie zniosłabym kolejnego choróbska.A może ktoś sie orientuje czy taki
cień może powodowac np. kobiecy sutek nie wiem dlaczego ale taka mysl mi
przeszła przez myśl , ale to pewnie radiolodzy biora pod uwagę no cóż uzbrajam
się w cierpliwość jesli ktos ma jakis pomysł to chętnie poczytam Przeglądaj resztę wiadomości



Temat: Czy macie znajomych którzy chorują psychicznie?
dzieki czareg.Czasem mam poczucie winy z jaj powodu ale normalnie
jestem tym cholernie zmeczona..zwlaszcza,ze gdy widzi,ze zazywam
leki 9 jestem po operacji guza mozgu i mam cholerne bole glowy
czasem) to rozpowaiada,ze za duzo lekow biore..ale jak ja dopadnie
telepawka to sępi jakis uspokajacz ode mnie.teraz juz za rada
psychiatry jej nie daje.Ma sie leczyc a nie kombinowac wedlug
wlasnego widzimisie z lekami. Przeglądaj resztę wiadomości



Temat: Co to się stało?!!!
ja mialam psychoterapeutke prywatna i tez w koncu jej
powiedzialam "zadzwonie" bo wywlekala ze mnie sprawy z dziecinstwa a
ja bylam po operacji guza mozgu z czekaniem czy bedzie nawrot czy
nie,czy bedzie atak padaczki czy nie,z dwojka nieletnich dzieci,z
eksem na ktorego liczyc nie mozna.A ta skubana do mnie wydzwaniala i
pisala smsy..a ja mialam takie napady lęku i agorafobię,ze z domu
wychodzilam tylko w towarzystwie syna.poszlam w koncu do psychiatry
dostalam antydepresant i po 2 miesiacach bylam jak nowa.Nie cierpie
psychologow,sorry,moze pomagaja czasem ale tabletka to wiem jak
dziala,jak nie wezme przestanie a jak mi jakis konoewal w psychice
namiesza to nie wiem czy mi gorzej nie bedzie od tego..no sorry
Was,ale tak szczerze po prostu wyrzucialam to z siebie bo mnie to
durne babsko wkurzylo wtedy slowami"jak sie pani zle czuje to prosze
byc dla siebie dobra i nie isc do pracy.." a kurna kto moich
pacjentow przyjmie w tym dniu? a poza tym szef buc wiec wylotka po
takim siebie dobrym traktowaniu i na ulice chyba... Przeglądaj resztę wiadomości



Temat: Nawigacja dla chirurga
Nawigacja dla chirurga
lekarze w tym szpitalu naprawdę pomagają wielu ludziom, to osoby dla
których najważniejszym celem jest nieść pomoc ludziom dla których
niema szans na "lepsze jutro"; doświadczyłam tego na własnyej skórze
i największe uznanie mam dla dr, Tybora , to osoba o "złotych
rękach", po operacji guza mózgu jestem znów noralną osobą, która
może funkcjonować bez niczyjej pomocy i bez żadnych ograniczeń,
pozdrawiam wszystkich tam pracujących :) Przeglądaj resztę wiadomości



Temat: Dziecko błagało pogotowie o pomoc dla chorej mamy
Dziecko błagało pogotowie o pomoc dla chorej mamy
13-letnia Marta Wesołowska z Łodzi blisko pół godziny prosiła o
pomoc dla mamy, która po operacji guza mózgu dostała silnego ataku
epilepsji. Dyspozytorka pogotowia zadawała dziewczynce mnóstwo
pytań, a potem przełączyła do koordynatora dyżuru, który burknął do
nastolatki, że jej matka jest histeryczką.
www.polskatimes.pl/stronaglowna/13831,bezskutecznie-blagala-o-pomoc-dla-mamy,id,t.html.html
A od kiedy to stan pacjenta pogotowie ustala przez telefon?
Ich psim obowiązkiem jest przyjechać i sprawdzić co się dzieje. Pani
dyspozytor powinna posiedzieć w klatce na Pietrynie, żeby mozna było
zobaczyć jak wygląda zimna suka.
Przeglądaj resztę wiadomości



Temat: Mamona - patron Jasnej Góry
Mamona - patron Jasnej Góry
Ponieważ moja kuzynka będzie miała wkrótce poważną operację(guza mózgu),moja
mama poszła na Jasną Górę zamówić mszę o szczęśliwy przebieg operacji no i o
zdrowie siostry.Ja nie jestem zwolenniczką płacenia za modlitwę,ale skoro to
miało pomóc reszcie rodziny-dlaczego nie.
Zapłaciła,wszystko zostało ustalone-msza miała być dzisiaj o 7 rano.A tu
cóż,zong!Msza była owszem,ale w intencji innych osób.Kiedy moja mama poszła
zapytać dlaczego nie była wyczytana intencja za moją kuzynkę,usłyszała,że nie
da się wszystkich wyczytać!!! i na dowód zakonnica pokazała jej listę osób,
które tez zapłaciły i oczywiście nazwiska ich bliskich też nie zostały
wyczytane!!!Ręce opadają!Zebrali kasę i zadowoleni-biznes się kręci!
Księża biznesmeni-uważajcie,bo osób,które dają na tacę i udają,że nie widzą
waszej bezczelności jest już coraz mniej!!!
Przeglądaj resztę wiadomości



Temat: Mamona - patron Jasnej Góry
Gość portalu: lamia napisał(a):

> Ponieważ moja kuzynka będzie miała wkrótce poważną operację(guza mózgu),moja
> mama poszła na Jasną Górę zamówić mszę o szczęśliwy przebieg operacji no i o
> zdrowie siostry.Ja nie jestem zwolenniczką płacenia za modlitwę,ale skoro to
> miało pomóc reszcie rodziny-dlaczego nie.
> Zapłaciła,wszystko zostało ustalone-msza miała być dzisiaj o 7 rano.A tu
> cóż,zong!Msza była owszem,ale w intencji innych osób.Kiedy moja mama poszła
> zapytać dlaczego nie była wyczytana intencja za moją kuzynkę,usłyszała,że nie
> da się wszystkich wyczytać!!! i na dowód zakonnica pokazała jej listę osób,
> które tez zapłaciły i oczywiście nazwiska ich bliskich też nie zostały
> wyczytane!!!Ręce opadają!Zebrali kasę i zadowoleni-biznes się kręci!
> Księża biznesmeni-uważajcie,bo osób,które dają na tacę i udają,że nie widzą
> waszej bezczelności jest już coraz mniej!!!
Czy "ON" modlił się za wszystkich dla pieniędzy , no raczej chyba nie ... więc dlaczego obecny kościół bez pieniędzy nie widzi Boga , czy pieniądze to wszystko , coraz bardziej widać ze coraz więcej księzy jest z checi zarobku a nie z powołania i służenia ludziom :( Jest coraz gorzej , pieniądz niszczy naszą drogę życia ... Przeglądaj resztę wiadomości



Temat: Dr Druszcz
Jestem po operacji 4 miesiace! Dr. Druszcz to naprawde specjalista! Jestem po operacji guza mózgu i czuje sie całkiem dobrze!!! Nie ma mowy o zadnych łapówkach u tego Pana poniewaz robi to bo to lubi i nie chodzi o kase ale niestety Polskie realia sa jakie sa !!! Polecam Dr. Druszcza jak najbardziej!!! Przeglądaj resztę wiadomości



Temat: Kobieta w śpiączce nie musi płacić alimentów
Kobieta w śpiączce nie musi płacić alimentów
Ma szczęście kobieta, mojemu sparaliżowanemu sąsiadowi ( po operacji guza
mózgu) z renty 790 zł przysolili na rozprawie rozwodowej 900 zł alimentów na
trójke dzieci. Ponieważ nie był w stanie płacić tyle (same leki ponad 400zł),
komornik wyniósł z domu komputer, telewizor itd. , a teraz grozi, ze wejdzie
jego matce na emeryturę i sprzeda im mieszkanie, bo facet nie chce płacić na
dzieci... Przeglądaj resztę wiadomości



Temat: Kwalifikacje olimpijskie - piłka ręczna
piłka ręczna
Piłka ręczna to sport dla ludzi wytrwałych. grałam w piłkę ręczną 4
lata teraz nie mogę ponieważ jestem po operacji guza muzgu. moim
największym marzeniem jest poznanie calej reprezentacji polski
męszczyzn w tej dyscyplinie, chciała bym żeby to marzenię się
spelniło ponieważ kocham piłkę ręczną i niewyobrażam sobie bez niej
życia...

Daria Lempke Kutno 30.09.2008 rok
SPR 19 ;(:[ Przeglądaj resztę wiadomości



Temat: Matkę oddam na wakacje
to ciekawe...
moja mama ma 3 rodzenstwa:
mlodszego brata (alkoholika z niepracujaca zona alkoholiczka i
nastoletnia corka),
mlodsza siostre (cale zycie niepracujaca na garnuszku u babci,
urodzila dwoje dzieci wychowanych przez babcie i moja matke)
starsza, od zawsze uposledzona siostre.

sytuacja mojaj matki? 5 lat temu zrezygnowala z pracy i przeszla na
wczesniejsza emeryture, zeby zajac sie uposledzona siostra po
operacji guza mozgu i 80letnia podupadajaca na zdrowiu matka. musiala
przeniesc sie na wies, bo babcia nie chciala slyszec o miescie
(mialaby osobne mieszkanie), a ciotka (z tej samej wsi), ktora babcia
utrzymywala przez cale zycie i wychowala jej dzieci od razu
zaznaczyla, ze nie bedzie sie nikim zajmowac. od 5lat jedyna osoba w
rodzinie, ktora zdobyla gruntowne wyksztalcenie i sukces zawodowy
jest kucharka, sprzataczka, pielegniarka, sekretarka. rodzenstwo ma
wszystko w powazaniu, bo jest murzyn, ktory sie wszystkim zajmie.

daruj sobie glodne kawalki o jedynakach (ktorym jestem), bo
przynajmniej nie mam zludzen co do tego, ze ktos mnie w czyms kiedys
wyreczy. mojej matce pomaga kolezanka, ktora potrafi przyjechac z
drugiego konca polski i podcierac obce tylki, wtedy kiedy jest taka
potrzeba. z rodzina zawsze dobrze, ale tylko na zdjeciu. bylabym
ostrozna w liczeniu na innych, a juz na pewno w sytuacji, kiedy
chodzi o opieke nad seniorami. to najczestszy powod sklocenia w
rodzinie, kiedy kazdy patrzy jak sie z tego wywinac.
Przeglądaj resztę wiadomości



Temat: cierpie, boli mnie bardzo...
Dosrywanie OK, ale ja mam w rodzinie rówieśnika, który jest po cieżkiej
operacji guza mózgu. Jest to tragedia niewyobrażalna. Facet niedość, że po
operacji stracił zmysł smaku i węchu (ledwie co uratowali zmysl wzroku), to do
tego przysadka mózgowa nie wytwarza testosteronu. Jest cały czas na hormonach i
tak juz do konca życia, czy raczej wegetacji. Koszmar Przeglądaj resztę wiadomości



Temat: efferalgan z codeina
efferalgan z codeina
blagam pomozcie! kto wie gdzie kupic ten lek bez recepty.jestem po
operacji guza mozgu (wyniki juz oK0 ale na zmiane pogody cierpie na
straszliwe bole glowy i tylko preparaty z codeina mi
pomagaja.mieszkalam do zeszlego roku w Hiszpanii i nie bylo z ty
zadnego problemu,kupowalam bez recepty,zanim ktos ze znajomych mi
przysle to zwariuje a gdy ide do lekarza i slucham kazania o
naduzywaniu srodkow p/bolowych to mam ochote sorry go opluc! skoro
przezylam taki koszmar to nie bede sie zastanawiac czy mi to szkodzi
ja musze funkcjonowac bo mam dwoje dzieci i normalne zycie na ktore
musze zapracowac.Pomozcie kobitki:-)) Przeglądaj resztę wiadomości



Temat: Czuję się fatalnie, muszę to z siebie wyrzucić.
Nie trac czasu na inne badania.TK bez kontrastu niewielka ma wartosc
diagnostyczna a poza tym pokazuje duze zmiany.Rezonans magnetyczny
jest dokladny i jesli tam bedzie wszystko OK to tak jak pisal Kolega
pewnie na migrene nalozyla sie nerwica.Ja jestem po operacji guza
mozgu 5 lat temu.Wszystko jest OK,ale mam migreny nadal a przy guzie
bol byl inny.Kontrastu sie nie boj bo jest bezpieczny.Nie rob na
razie angiografii.Gdzie mieszkasz? Przeglądaj resztę wiadomości



Temat: tym razem lekarz profesor
tym razem lekarz profesor
Życie z 7.o3.2002 donosi:
Anatomia błędu
Katarzynie H. zamiast guza mózgu wycięto kawałek zdrowej tkanki. Dziewczyna
częściowo straciła wzrok. Sąd lekarski uniewinnił chirurga
Rodzina zaskarżyła wyrok. Teraz Naczelny Sąd Lekarski wypowie się, czy 13
czerwca 1997 r. na oddziale neurochirurgii Akademii Medycznej w Warszawie
popełniono błąd.
22-letnia Katarzyna H. trafiła tu na operację guza mózgu. Robił ją doświadczony
neurochirurg prof. Jerzy B. Po zabiegu jednak stan pacjentki się nie poprawiał.
- Gdy zaczęła tracić przytomność co kilkanaście minut, zawiozłem ją na prywatne
badania - opowiada jej ojciec. Wtedy okazało się, że guz nadal tkwi w mózgu.
Zoperowana została inna część. "Popełniono, mówiąc oględnie, jakiś błąd" -
ocenił prof. Jerzy Walecki, neuroradiolog, po obejrzeniu wyników. Ponieważ guz
ciągle się powiększał, przeprowadzono drugą operację. W innym szpitalu.
Sprawa trafiła do sądu lekarskiego. Wszystkie ekspertyzy naukowców mówiły, że
zoperowano część potyliczną mózgu, zamiast części ciemieniow
===========================================
Boże Wielki, od ognia, wody i takiego "profesora" zachowaj mnie.
Przeglądaj resztę wiadomości



Temat: śmiało braci lekarska komentujcie
kłamie w tej kwestii ? przecież pisze że CHODZILI (!)
sporadycznie (?) jednak "sporadyczne" odwiedzanie kogoś przez 19 lat może dać
całkiem sporą ilość wizyt

wpisy w kartotece ?
u pacjentów obłożnych część spraw - dla ułatwienia życia rodzinie(!) znając stan
zdrowia pacjenta załatwia się "zaocznie" (recepty, zaświadczenia, skierowania
itp) bez taszczenie go do poradni czy czekania na wizytę domową a wpis w
dokumentacji musi być
zobaczymy jak to subiektywne odczucie wdzięcznej rodziny przekłada sie na dokumenty

wnikliwy czytelnik powinien jeszcze zapytać O CZYM właściwie jest ten artykuł i
jeszcze czy stan pacjenta był spowodowany
a) wypadkiem
b) nieoperowanym guzem mózgu
czy był
a)w stanie śpiączki
b) stanie wegetatywnym ?
c) stanie afazji ?

jeśli był w stanie śpiączki jak sie to stało że odmówił operacji guza mózgu (?)
jeśli nie był w stanie śpiączki to z czego sie wybudzał ?

Myślę jednak że przeceniam intencje dziennikarza. Pewno im dłuższy artykuł tym
więcej płacą, bez względu na stopień bełkotu a przecież i tak tego nie czyta, a
jak czyta to nie poddaje procesowi zwanemu myśleniem, wystarczy tytuł ze
prokuratura "wszczęła śledztwo w sprawie fałszowania dokumentacji przez lekarzy"
i sie sprzeda.
Tobie widać wystarczyło więc i innym spoko. Przeglądaj resztę wiadomości



Temat: markery nowotworowe?
markery nowotworowe?
Moja teściowa jest po operacji guza mózgu. Stwierdzono, że jest to przerzut
najprawdopodobniej z płuc, w drugim rzędzie podejrzewano układ pokarmowy lub
jajniki. Na pulmunologii zrobiono jej wszelkie badania, w tym badanie płuc
przez nos i pobranie tkanki przez klatkę piersiową (nie pamietam medycznych
nazw chyba to była bronchoskopia i punkcja) Badania te nie wykazały obecności
ogniska rakowego więc skierowano ją na gastrologię, która też nic nie
wykazała.( Nie muszę chyba opisywać, jak bolesne są te badania). Wypisano ja
z pulmunologii i kazano "załatwić sobie" ginekologa. Pani ginekolog oprócz
cytologii i USG kazała, zbadać markery nowotworowe na obecność raka jajnika i
odbytu.

Wiecie może dlaczego nie robi sie tego typu badań w pierwszej kolejności?
Przecież polegaja one na prostym badaniu krwi. Nie mamy jeszcze wyniku
cytologii ani markerów, ale jeśli na przykład okaże się, że wyjdzie na
podstawie tych badań rak jajnika, to mama przeszła te cierpienia na
pulmunologii na próżno? Nie podjęto też przez te dwa tygodnie, które tam
spędziła, żadnego leczenia, a mówiono, że to pilna sprawa.

Nic z tego nie rozumiem

Alicja Przeglądaj resztę wiadomości



Temat: łódzkie pogotowie, to małe piwo ! ! !
łódzkie pogotowie, to małe piwo ! ! !
Warszawskie Życie napisało 7.marca br. :
Anatomia błędu
Katarzynie H. zamiast guza mózgu wycięto kawałek zdrowej tkanki. Dziewczyna
częściowo straciła wzrok. Sąd lekarski uniewinnił chirurga
Rodzina zaskarżyła wyrok. Teraz Naczelny Sąd Lekarski wypowie się, czy 13
czerwca 1997 r. na oddziale neurochirurgii Akademii Medycznej w Warszawie
popełniono błąd.
22-letnia Katarzyna H. trafiła tu na operację guza mózgu. Robił ją doświadczony
neurochirurg prof. Jerzy B. Po zabiegu jednak stan pacjentki się nie poprawiał.
- Gdy zaczęła tracić przytomność co kilkanaście minut, zawiozłem ją na prywatne
badania - opowiada jej ojciec. Wtedy okazało się, że guz nadal tkwi w mózgu.
Zoperowana została inna część. "Popełniono, mówiąc oględnie, jakiś błąd" -
ocenił prof. Jerzy Walecki, neuroradiolog, po obejrzeniu wyników. Ponieważ guz
ciągle się powiększał, przeprowadzono drugą operację. W innym szpitalu.
Sprawa trafiła do sądu lekarskiego. Wszystkie ekspertyzy naukowców mówiły, że
zoperowano część potyliczną mózgu, zamiast części ciemieniow
=========================================
Od ognia, wody i takich profesorów , zachowaj mnie Panie Boże !!!
Przeglądaj resztę wiadomości



Temat: CZY TELEFON KOMORKOWY = RAK MOZGU ???
Moc mikrofal wypromieniowanych z falowodu maleje wraz z odległością, więc
trzeba by głowę wsadzić do kuchenki, żeby mieć taki efekt jak z komórką. Za to
komórka przytknięta do ucha powoduje emisję mikrofal z anteny wprost do mózgu -
przez kanał słuchowy. Radzę używać słuchaweczki. A w ogóle miałem
nieprzyjemność widzieć człowieka po operacji guza mózgu. Osoba ta była
kilkuletnim użytkownikiem komórki. Inne osoby z jej sali w szpitalu podobnie. Przeglądaj resztę wiadomości



Temat: co to sa elektrolity?????
co to sa elektrolity?????
witajcie,moj maz mial w srode operacje guza mozgu.Dzisiaj lekarze mi
powiedzieli ze ma niestabilny poziom elektrolitow we krwi a ja wogole nie
wiem co to jest,czym to grozi,jaki to moze miec wplyw na powrot do
zdrowia.Moze ktos z was sie z podobnym przypadkiem spotkal? Przeglądaj resztę wiadomości



Temat: po operacji guza mozgu
po operacji guza mozgu
Witajcie,
moj maz mial 14 grudnia 2004 r. operowanego guza mozgu.Operacja sie udala,
guz okazal sie byc guzem niezlosliwym,pomalutku wracal mezowi wzrok (bo byl
ucisk na nerw wzrokowy i przez 3 dni po operacji nic nie widzial-albo jak
mowili lekarze tak mu sie tylko zdawalo),schodzily krwiaki,opuchlizna,
siniaki.Po 10 dniach zdjeto szwy a teraz po prawie 5 tygodniach trzeba sie
temu z bliska przyjrzec aby zobaczyc blizne.I wszytsko bylo by dobrze gdyby
nie jego zdrowie psychiczne.Otoz do dzisiaj lezy w klinice
psychiatrycznej,pamiec "krotka" dziala rzeczywiscie krotko czyli okolo 5
minut pamieta wszytsko co sie do niego mowi,potem juz nic,bardzo duzo je,nic
oprocz jedzenia i spania go nie interesuje,wogole nie potrafi myslec
logicznie i kojarzyc faktow.Lekarz mi powiedzial, ze jego stan moze sie
polepszyc w ciagu kilku tygodni moze miesiecy ale nic mi nie potrafi
obiecac.I teraz kilka pytan.Czy ktos slyszal o podobnym przypadku?Jak w nim
potoczyly sie losy pacjenta?Jak dlugo trwal proces wracania do zdrowia?jak
wazna dla takiego chorego jest bliskosc innych osob (bo jestem u niego tak
dlugo jak mi sie udaje czyli ok.5 godzin dziennie ale czasem mam wrazenie ze
dla niego nie ma to zadnego znaczenia),Cz jest szansa ze odzyskam "dawnego"
meza czy to juz nigdy nie bedzie to samo?Moze wiecie gdzie moglabym sie
dowiedziec czegos wiecej na temat podobnych przypadkow?Pozdrawiam i czekam na
odpowiedzi.Jowita Przeglądaj resztę wiadomości



Temat: 3-letnia Agnieszka ma złośliwego guza mózgu- jak leczyć?
Haniu, Wydrukowałam Twój post i pokazałam go Mamie, ktora jest lekarzem. Jutro Ona pokaże go swoim przyjaciołom- lekarzom, którzy z kolei obiecali skonsultować te wyniki ze znajomymi neurochirurgami. Mieliśmy podobny przypadek w rodzinie, trzyletnia Elżunia miała gwiażdziaka. Wtedy (było to 20 lat temu) takie guzy byly praktycznie nieoperowalne. Obecnie skuteczność terapii skoczyła nieprawdopodobnie w górę i notuje się 70% wyleczalności guzów mózgu u dzieci. Jeśłi chosdzi o stosowanie niskich temperatur jako metod wspomagających- nieprawdą jest, że w Polsce się tego nie stosuje. Moja znajoma dwa lata przeszla operację guza mózgu umiejscowionego w tyle oczodołu (nikt nie chciał podjąć się interwencji ze względu na brak dostępu do nowotworu i ryzyko powikłań). Zoperował ją warszawski neurochirurg stosując własnie tę metodę. Nie wystąpiły żadne skutki uboczne, nic nie naruszono. Miszkam w Warszawie. Jeżeli szukacie miejsca noclegu- pisz na priva. Nie ma żadnego problemu z zatrzymaniem się u mnie. Jeśli chodzi o info dot. warszawskich lekarzy- również privuj. Ze względu na znajomości w środowisku medycznym Stolicy być może będziemy w stanie Wam pomóc (Mama i ja). pozdrawiam serdecznie- ania Przeglądaj resztę wiadomości



Temat: Czy dajecie lekarzom koperty ?
ja nie
ale mojego brata nie chcieli przyjąc na operacje guza mózgu
dopiero jak profesor kliniki wziął koperte to przyjeli i zoperowali
do tej pory miał już 4 operacje, 2 naświetlania (łącznie przez 4 i pół roku)
kasy wydali kuuupe, a i tak brat zbliża sie ku koncowi swojej drogi zyciowej (
Przeglądaj resztę wiadomości



Temat: Protest pielęgniarek - kto popiera?
Widzisz, więc jest cała rzesza "lekarzy" która te łapówki bierze i robi złą
opinię lekarzom takim jak ty. Sześć lat temu moje mama miał bardzo poważną
operację guza mózgu, kosztowało nas to 6 tys.zł. Po dwóch latach następna
operacja guza mózgu - 3 tys.zł. Myślę, że ten lekarz tak naprawdę ma w nosie
podwyżke, bo dla niego to i tak będą smieszne kwoty, ale jeśli lekarze wywalczą
to dostaną wszyscy. Nie krytykuję w tym momencie jego umiejetności jako
lekarza, bo fachowcem jest doskonałym, ale pacjent to dla niego bankomat.
Wydaje mi się, że w pewnym sensie lekarze są sobie sami winni, bo nie
krytykujecie takich zachowań, ukrywacie błędy kolegów przez lekarską
solidarnośc, i tak was ludzie widzą, jak "kowalski" wziął to i "nowak" bierze. Przeglądaj resztę wiadomości



Temat: Operacja - bardzo się boję
sama nie przezylam,nie wyobrazam sobie Twojego strachu, ale znam jedna bliska
mi kolezanke, ktora miala sytuacje zgola jeszcze trudniejsza od Twojej i wyszla
z tego cudownie:
okazalo sie w 3 miesiacu ciazy, ze hormony ciazowe uaktywnily w jej mozgu
nowotwor, o ktorym wczesniej nic nie wiedziala. Cala ciaze przelezala w
szpitalu, w 6 czy 7 miesiacu ciazy(!!!!!!!!!!!!!) przeszla operacje guza mozgu,
z powodzeniem, potem w 9 miesiacu urodzila cudowne zdrowe dziecko!
Niestety nie mogla karmic piersia, bo musiala przyjmowac leki, potem tez
przeszla przez radioterapie.
Teraz jej synek ma 1,5 roku, chodzi, zaczyna mowic, jest wspanialy.
Ona chodzi, wlosy odrosly, coraz wiecej zajmuje sie sama dzieckiem.
Jest szczesliwa!
)

BEDZIE DOBRZE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!


)))))))) Przeglądaj resztę wiadomości



Temat: torbiel w główce
Sylwio Doskonale wiem co czujesz, wszystko będzie dobrze. My jesteśmy po operacji guza mózgu i też jest już wszystko dobrze. W Poznaniu na Przybyszewskiego jest dobry ośrodek radiologiczny i daję dużą wiarygodność zdjeciq z rezonansu. Napisz do mnie na priva pod czyją jesteście opieką neurochirurgiczną, domyślam się, że na Szpitalnej. Moze coś będę mogła powiedzieć. Trzymaj się dzielnie Gosia Przeglądaj resztę wiadomości



Temat: koszt operacji guza muzgu
ile zwyczajowo daje się (mimo ubezpieczenia)za operację usuniecia guza
(nowotwór)na muzgu, i kiedy, przed czy po
oeracji. Dziękuje.
Przeglądaj resztę wiadomości



Temat: Raport Pentagonu: było pięć przypadków bezczesz...
Pan Biden to plagiarysta po operacji guza mozgu. Interesujacy autorytet.
Heheheh... New York Times ... no to juz naprawde nisko siegasz. Przeglądaj resztę wiadomości



Temat: ER - Green pytanka
No cóż. Po operacji guza mózgu miał szansę na przeżycie roku - dwóch... Dano mu
sezon i pół, czyli pótora roku, o ile się nie mylę...

pieskuba
Przeglądaj resztę wiadomości



Temat: Rodzina Serrano
wyjechała z byłym mężem di Houston na jego operacje guza mózgu Przeglądaj resztę wiadomości



Temat: tiki u dziecka
teraz moja córa zaczęła mrugać...
ma 3 lata. No i dlaczego? jaki jest powód? ma ktoś pomysł? Moja nie jest
nadpobudliwa, wręcz odwrotnie. Po operacji guza mózgu. Przeglądaj resztę wiadomości



Temat: Jak Wasze rodziny zachowywały sie po poronieniu...
My od pierwszej ciazy nie powiadamialismy nikogo w I trymestrze. Po pierwszym
poronieniu i zabiegu dlugo o tym z nikim nie rozmawialam, rodzice dowiedzieli
sie dopiero jak bylam w ciazy z moim synkiem(czwarta ciaza). Wtedy po 2
miesiacach porozmawialam z tesciowa (rada terapeutki), ktora byla wspaniala,
wsparcie jakie dostalam przeszlo wszelkie oczekiwania, byla lepsza niz
terapeutka.

Powiedzialam tez naszej .... sekretarce w pracy, bo ja uwielbialam, bo jest b.
doswiadczona przez zycie kobieta, jest ciepla, przyjazna, troskliwa, mimo
okropnosci, ktore spadaja na jej rodzine nieustannie. Wtedy sie dowiedzialam,
ze sama ma 2 poronienia za soba, pozniej urodzila 4 corki. W momencie kiedy ja
jej mowilam o poronieniu, jej maz przechodzil przez agresywna chemoterapie, po
operacji na raka jelita, corka byla po operacji guza mozgu, matka w domu opieki
z choroba Alzheimera, druga corka borykala sie z nieplodnoscia i tez zostala
zdiagnozowana z rakiem i jej droga do naturalnego macierzynstwa przekreslona na
zawsze, a ta kobieta-aniol, zamknela drzwi do swojego biura, przytulala mnie i
plakala ze mna.

O nastepnych ciazach juz nikomu nie mowilismy, ani o stratach rowniez, mnie tak
jest lepiej, nie musze nikomu tlumaczyc, ze juz nie jestem w ciazy, mowic co
sie stalo, i patrzec jak nie wiedza jak sie zachowac i co powiedziec, a co nie
powiedza i jak sie nie zachowuja to jest nie tak i sprawia mi przykrosc.
Jak bylam w koncu w zdrowej ciazy, z ktorej urodzil sie synek, to rodzicom
powiedzielismy jak bylam w 4 miesiacu, a w pracy jak bylam w 5 miesiacu, taka
mialam juz schize.
O ostatniej ciazy 4 tygodnie temu, poza mezem i anonimowym forum nie wiedzial
nikt, nawet kolezanka, przy ktorej poronienie mialam, jak bylysmy na babskim
weekendzie zaplanowanym od kilku miesiecy, nie powiedzialam jej, chociaz
wiedzialam, ze do poronienia dojdzie. Tak jest o wiele latwiej, ja sie wole
wypisywac anonimowo, niz rozmawiac.
Oh zycie...... Przeglądaj resztę wiadomości



Temat: guz pnia mozgu-smierc dziecka
(*) dla Sylwii, ja miałam koleżankę która zmarła po operacji glejaka, operacje
miała w CZD, z chorobą nie męczyła się długo... Ale znam też chłopaka, który już
5 lat żyje po operacji guza mózgu i ma się świetnie. Przeglądaj resztę wiadomości



Temat: Dziecko z guzem mózgu.
Dziecko z guzem mózgu.
Witam wszytskich bardzo serdecznie. Jestem tu nowa.
Jestem mamą trójki dzieci. Z jednym dzieckiem miałam i mam poważne perypetie,
to dwulatek, z 1 pkt Apgar.
Modlitwą i uporem dążę do jego wyzdrowienia.
Ale nie z tego powodu prosiłam o przyjęcie na forum.
Mam siostrzenicę, która rok temu została szczęśliwą mamą. Jej mąż zakochany
jest w swojej małej córeczce.
I tu kończy się dobra opowieść.
Dwa tygodnie temu Oliwia przeszła operację guza mózgu. Rodzice o chorobie
dowiedzieli się dzień wcześniej. Mała robiona była na cito.
Pomimo mrnych szans przeżyła 8-miogodzinną operację. Lekarze nie dawali małej
szans. Później, kiedy dość mocno zaskoczeni powodzeniem operacji, gdyż wbrew
wcześniejszym założeniom usunęli cały guz, stwierdzili, że raczej nie przeżyje
trzech nadchodzących dób.
Przeżyła.
Rodzice siedzą na OIOMie i w kościele naprzemiennie.
Muszę tu wspomnieć, że w dniu operacji udało mi się dodzwonić do naszej
pielgrzymki w Medjugorie z prośbą o modlitwę i uważamy, że dzięki nim właśnie
Oliwia żyje.
Kilka dni temu mała miała poważny kryzys a akurat mieliśmy msżę o uzdrowienie,
modlitwę do Ducha Św.
Po wyjściu z kościoła dowiedzieliśmy się, że mała samodzielnie oddycha
i nie ma śladu po zakażeniu mózgu, chyba wogóle go nie było.
To siła modlitwy bez wątpienia.
Oliwia jest jedynym ich dzieckiem, jedno stracili.
Trzyma ich wiara a cuda jakie dokonują się na ich oczach utwierdza ich w niej.
Boję się jednak, za kilka dni wyniki badania histopatologicznego.
Na oko lekarze powiedzieli że jest złośliwy.
Boję się co będzie z rodzicami, gdy jednak potwierdzą się rokowania lekarzy.
Odnaleźli drogę do Boga i oby już tak zostało.
Mój siostrzeniec pyta mnie o modlitwy, ja takowych nie posiadam, mam tylko
Biblię i tylko z niej korzystam.
Może forumowicze mogą mi podpowiedzieć co dalej robić, jak ich wspierać słowami...
pozdrawiam
Beata.
Przeglądaj resztę wiadomości



Temat: Żebranie
No nie do wiary! Wczoraj chciałam załozyć wątek na ten temat!

Kiedyś Jan Paweł II powiedział, że lepiej pomóc i okazać się naiwnym
niż nie pomóc i zostawić potzebującego.
Tylko jak rozpoznać potrzebującego? jak poznać, że ktoś mówi prawdę?

Oczywiście najlepiej byłoby dać wędkę a nie rybę, ale w takich
codziennych sytuacjach trzeba podjąć decyzję: dac te kilka złotych
czy nie.
Czasem daję, czasem nie. Czasem jest to związane z aktualnym stanem
portfela, a czasem z tzw "czujem" - wydaje mi się, że powinnam lub
nie powinnam.

Przedwczoraj zaczepiła mnie starsza pani. O 30 groszy na bułkę. Po
operacji guza mózgu, pomoc społeczna daje jej tylko na leki, a na
jedzenie jej nie starcza (piszę, co usłyszałam, bo przecież nie
sprawdziłam). Poszła do proboszcza, a on jej dał chleb i masło. A
ona już nie pamięta, kiedy jadła kiełbasę. Mówię: to ja pani tę
kiełbasę kupię. Ale że się spieszyłam, powiedziałam, że kupię i
spotkamy się następnego dnia, czyli wczoraj o tej samej porze w tym
samym miejscu (jestem tam codziennie). Kupiłam. Nie przyszła. Dziś
też nie. Mogły ją zatrzymać ważne sprawy, kłopoty.

Gdy wyjeżdżałam z parkingu przyszpitalnego, podszedł do mnie
mężczyzna z plikiem recept. To leki przepisane dla niego, ale on ich
nie może wykupić, bo go nie stać i - kończy swoję wypowiedź: "Proszę
mi dać choc 20 złotych". Powiem szczerze, że oczy wytrzeszczyłam -
"chociaż" 20 złotych?

Więc co robić?

"Dla Jezusa jałmużna była, obok modlitwy i postu, jednym z trzech
głównych filarów życia duchowego (por. Mt 6). Fakt, że wspomniał o
nich jednym tchem, stanowi dla nas napomnienie, by życie duchowe
traktować jako spójną całość, w której nie można oddzielać od siebie
różnych elementów, widząc w nich jedynie jednostkowe praktyki
religijne. Wprost przeciwnie, trzeba je uznać za fundament szeroko
pojętej filozofii życia chrześcijanina."

Przeglądaj resztę wiadomości



Temat: Pomocy! Ech:(
Pomocy! Ech:(
Mam problem-Słabo się czuję na anafranilu a biorę go bodajże 8my dzień.Chodzi
o to że jestem trochę zmulony i jak mnie ktoś prosi o coś to mi tak si nie
chce ruszać tyłka że robię się agresywny i krzyczę.Dzisiaj nakrzyczałem na
mamę bo chcę mieć wreszcie trochę odpoczynku a codziennie muszę zasuwać
samochodem wozić ojca i matkę do babci na działkę.Jutro też mam ich zawieść
ale tego nie zrobię.Mama nalegała to powiedziałem do niej bo nie wytrzymałem
odp....ol się odemnie.Takie texty walę bez przerwy.Są one spowodowane że
gotuje się we mnie jak codziennie coś muszę bezprzerwy robić i ich gdzieś
wozić.0 odpoczynku a wakacje są nie?Dziękują mi za różne rzeczy czasami ale
jak raz się postawię to słyszę texty-ale ty egoista jesteś,jak możesz,ż nic
dla nich nie robię(no wcale tylko codziennie coś im pomagam robić i to przez
wiele godzin dziennie nieraz) 0 odpoczynku,jestem w złym stanie bo anafranil
daje nieprzyjemne skutki uboczne a Ci jeszcz mimo że wyprówam sobie żyły to
mówią że nic dla nich nie robię a brat starszy sobie pojechał na wakacje
zostawiając rodzinę na mojej głowie... mimo że tata jest po operacji guza
mózgu... A jeżeli ja chcę posiedzieć w domu na necie na czacie i poszukać
sobie miłości albo znajomych i spotkać się z nimi w realu to co? nie mam czasu
nawet na przyjaciół tylko rodzice i babcia i ciotki... 0 czasu na jakiekolwiek
kontakty towarzyskie,0 czasu na szukanie miłości i jeszcze komenatarze w moim
kierunku że za mało dla nich robię.Czuję się jak w pracy tylko za darmo.UInna
sprawa to taka że te nerwy mnie łapią i źle mi się trochę śpi po tym
anafranilu i czy to mi minie z czasem czy noradrenalina na mnie tak agresywnie
działa?
Przeglądaj resztę wiadomości



Temat: Ciekawostki ze świata medycyny i nauki
Pionierska operacja guza mózgu w Sosnowcu
Pierwszą w Polsce operację usunięcia guza mózgu z wykorzystaniem systemu
pokazującego precyzyjnie położenie ważnych ośrodków w mózgu i odchodzących od
nich połączeń nerwowych przeprowadzili lekarze w sosnowieckim szpitalu.
System jest bardziej bezpieczny dla pacjenta niż stosowane do tej pory metody,
ponieważ radykalnie zmniejsza ryzyko uszkodzenia podczas operacji kluczowych
ośrodków w mózgu i biegnących od nich połączeń, odpowiadających m.in. za mowę,
widzenie czy poruszanie się. Pozwala neurochirurgom lepiej zaplanować zabieg i
weryfikować podczas operacji, czy podążają właściwą drogą.

Operację przeprowadził zespół Katedry i Oddziału Klinicznego Neurochirurgii
Śląskiej Akademii Medycznej w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym nr 5 im.
św. Barbary w Sosnowcu pod kierownictwem prof. Henryka Majchrzaka. "Oczywiście
znamy dobrze budowę mózgu, trzeba jednak pamiętać, że niejednokrotnie nowotwory
nie różnią się od otaczających je tkanek. Zwłaszcza w takich przypadkach nowe
oprogramowanie jest niezwykle przydatne. Pracę z nim można porównać do jazdy
samochodem z systemem GPS w porównaniu z podróżą ze zwykłą mapą" - powiedział
PAP Tomasz Stępień, jeden z lekarzy uczestniczących w operacji.

Zoperowana pacjentka ma ponad 60 lat. Guz zagrażał jej ośrodkowi mowy oraz
sprawności prawej ręki i nogi. O ostatecznym powodzeniu operacji będzie można
mówić dopiero po pewnym czasie.

Pionierska operacja była możliwa dzięki uzyskaniu nowego oprogramowania do
wykorzystywanego rutynowo już od 2 lat w Sosnowcu systemu neuronawigacji.
Sosnowieccy specjaliści będą je testować przez pół roku. Mają nadzieję, że
później uda się sfinansować jego zakup.

źródło Onet.pl
wiadomosci.onet.pl/1470324,16,1,0,120,686,item.html Przeglądaj resztę wiadomości



Temat: "Wziąć się za siebie"
a ja uslyszalam od wlasnej siotry: ty to bys chora byla gdybys nie
wynalazla sobie kolejnej choroby....dodam,ze jestem po operacji guza
mozgu i mam cholerna depresje lekowa po tym wszystkim... Przeglądaj resztę wiadomości



Temat: Nowa na forum
...wychodzi na to, ze ten sam...oto cytat z jego wypowiedzi chyba z rok temu w
onet.pl

Pionierska operacja guza mózgu w Sosnowcu
Pierwszą w Polsce operację usunięcia guza mózgu z wykorzystaniem systemu
pokazującego precyzyjnie położenie ważnych ośrodków w mózgu i odchodzących od
nich połączeń nerwowych przeprowadzili lekarze w sosnowieckim szpitalu.
System jest bardziej bezpieczny dla pacjenta niż stosowane do tej pory metody,
ponieważ radykalnie zmniejsza ryzyko uszkodzenia podczas operacji kluczowych
ośrodków w mózgu i biegnących od nich połączeń, odpowiadających m.in. za mowę,
widzenie czy poruszanie się. Pozwala neurochirurgom lepiej zaplanować zabieg i
weryfikować podczas operacji, czy podążają właściwą drogą.

Operację przeprowadził zespół Katedry i Oddziału Klinicznego Neurochirurgii
Śląskiej Akademii Medycznej w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym nr 5 im. św.
Barbary w Sosnowcu pod kierownictwem prof. Henryka Majchrzaka. "Oczywiście znamy
dobrze budowę mózgu, trzeba jednak pamiętać, że niejednokrotnie nowotwory nie
różnią się od otaczających je tkanek. Zwłaszcza w takich przypadkach nowe
oprogramowanie jest niezwykle przydatne. Pracę z nim można porównać do jazdy
samochodem z systemem GPS w porównaniu z podróżą ze zwykłą mapą" - powiedział
PAP Tomasz Stępień, jeden z lekarzy uczestniczących w operacji.

Zoperowana pacjentka ma ponad 60 lat. Guz zagrażał jej ośrodkowi mowy oraz
sprawności prawej ręki i nogi. O ostatecznym powodzeniu operacji będzie można
mówić dopiero po pewnym czasie.

Pionierska operacja była możliwa dzięki uzyskaniu nowego oprogramowania do
wykorzystywanego rutynowo już od 2 lat w Sosnowcu systemu neuronawigacji.
Sosnowieccy specjaliści będą je testować przez pół roku. Mają nadzieję, że
później uda się sfinansować jego zakup."




Przeglądaj resztę wiadomości



Temat: Lekarze

Wklejam o operowaniu guzow mózgu w Sosnowcu. Wiem też, że i sprzet inny niz
opisany mają też super.

Pionierska operacja guza mózgu w Sosnowcu
Pierwszą w Polsce operację usunięcia guza mózgu z wykorzystaniem systemu
pokazującego precyzyjnie położenie ważnych ośrodków w mózgu i odchodzących od
nich połączeń nerwowych przeprowadzili lekarze w sosnowieckim szpitalu.
System jest bardziej bezpieczny dla pacjenta niż stosowane do tej pory metody,
ponieważ radykalnie zmniejsza ryzyko uszkodzenia podczas operacji kluczowych
ośrodków w mózgu i biegnących od nich połączeń, odpowiadających m.in. za mowę,
widzenie czy poruszanie się. Pozwala neurochirurgom lepiej zaplanować zabieg i
weryfikować podczas operacji, czy podążają właściwą drogą.

Operację przeprowadził zespół Katedry i Oddziału Klinicznego Neurochirurgii
Śląskiej Akademii Medycznej w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym nr 5 im. św.
Barbary w Sosnowcu pod kierownictwem prof. Henryka Majchrzaka. "Oczywiście znamy
dobrze budowę mózgu, trzeba jednak pamiętać, że niejednokrotnie nowotwory nie
różnią się od otaczających je tkanek. Zwłaszcza w takich przypadkach nowe
oprogramowanie jest niezwykle przydatne. Pracę z nim można porównać do jazdy
samochodem z systemem GPS w porównaniu z podróżą ze zwykłą mapą" - powiedział
PAP Tomasz Stępień, jeden z lekarzy uczestniczących w operacji.

Zoperowana pacjentka ma ponad 60 lat. Guz zagrażał jej ośrodkowi mowy oraz
sprawności prawej ręki i nogi. O ostatecznym powodzeniu operacji będzie można
mówić dopiero po pewnym czasie.

Pionierska operacja była możliwa dzięki uzyskaniu nowego oprogramowania do
wykorzystywanego rutynowo już od 2 lat w Sosnowcu systemu neuronawigacji.
Sosnowieccy specjaliści będą je testować przez pół roku. Mają nadzieję, że
później uda się sfinansować jego zakup. Przeglądaj resztę wiadomości



Temat: Policja zatrzymała bydgoskiego neurochirurga
Prof.Radek z AM w Łodzi operował moją siostręi nie dam powiedzieć o Nim złego
słowa.Doskonały neurochirurg.Za ciężką operację guza mózgu otrzymał w
podziękowaniu kwiaty!!! Rzucać kalumnie to najlepiej na siebie i swoją głupotę!
Olek Przeglądaj resztę wiadomości



Temat: Toksyczna matka, babcia w jednym.
jak zmiany w jej
> glowie na przetrzeni tych 9 lat od wyciecia oponiaka, mogly wplynac
> na jej obecne zachowanie ( biorac pod uwage fakt, ze oponiak
> odrasta ) i czy jest szansa na poprawe, a jesi tak to w jakim
> stponiu.


Czyli mama ma najprawdopodobniej "zespół czołowy", jest bardzo ciężko chora neurologicznie, a Ty zamiast gnać z nią w te pędy do kliniki neurochirurgicznej celem ponownego wyłuszczenia tego guza mózgu, pierdzielisz o jakichś "toksynach", a nawet kombinujesz jak definitywnie pozbyć się jej z domu,najlepiej ciepnąć do PDPS-u, żeby tam zmarła.


Ale przyznam ze boje sie najgorszego.


Boisz się, zamiast ratować mamę?! Najgorsze przyjdzie, jeżeli nie zostanie NATYCHMIAST zoperowana. A może o to Ci chodzi, żeby nowotwór ucisnął ośrodek oddechowy w mózgu i był szybciutki koniec? Zajmiesz jej mieszkanko, a zmienianiem matce pampersów nie będziesz się już kłopotać. Odpadną "jazdy po rodzinie, byle nie w domu", przestanie "śmierdzieć". Tego faceta będziesz mogła spokojnie zameldować jak poprzez zaniechanie pomocy mama się wyniesie 2 metry pod ziemię. Tam też oczywiście będzie śmierdzieć ale do delikatego powonienia Twojego źle wychowanego bachora ten smród już nie dotrze...


lekara rodzinna radzila abym sie wyprowadzila na jakis
czas z dzieckiem bo trzeba je chronic przed toksyczna babcia.


Przestań zmyślać, kłamać,konfabulować i lżyć lekarzy! Żadna "lekara" na pewno Ci nie "radziła", żebyś zostawiła matkę ciężko chorą na nowotwór mózgu samą w domu i pojechała gzić się z gachem, bo tak może "radzić" jedynie głupkowaty, egoistyczny zwyrodnialec wyprany z ludzkich uczuć! Mama zanieczyszcza się nie dlatego, że jest złośliwą "toksyną" , tylko że nowotwór uciska ośrodki mózgowe odpowiedzialne za czynności defekacyjne. Zaś "toksyną" dla swojego syna jesteś na pewno Ty, bo malec widząc Twoje moralne zwyrodnienie - uciekanie od ciężko chorego człowieka, lenistwo,brak współczucia i pielęgnacji - odpłaci Ci kiedyś tą samą miarką.


Zasugeruje im Alzheimera


Żałosna idiotko, Ty chcesz coś LEKARZOM sugerować?! Tu zwykły KT wystarczy, żeby oni bez Twoich głupawych sugestii wiedzieli, co jest grane. Najprawdopodobniej sami odeślą Twoją mamę do kliniki neurochirurgicznej na operację guza mózgu, a potem będziesz musiała się nią zająć, bo na miejsce w PDPS czeka się kilka lat. Nie ma chop-siup, bo wyrodnej córce nie chce się tyłka matce wytrzeć. I jeszcze jedno - na pobyt w PDPS mama musi wyrazić zgodę ;). To wciąż jeszcze żywy człowiek nie przedmiot, żebyś cisnęła nim tam, gdzie Ci najwygodniej.
Przeglądaj resztę wiadomości



Temat: glejak pilne
glejak pilne
czy są jakiekolwiek szanse po operacji guza mózgu (glejaka) i radioterapii?
Może istnieją jakieś niekonwencjonalne metody? Przeglądaj resztę wiadomości



Temat: morfologia 10.9:((((((
moja mama pasla mojego brata (po operacji guza mozgu) brokulami, jajkami i
sokiem warzywnym z duza iloscia burakow. Wiem, ze to inna sytuacja )) ale
jemu pomoglo.
Przeglądaj resztę wiadomości



Temat: smutne...
Dosia, pi...lisz bez sensu. Obrażasz jakieś 90% rodzin w Polsce, bo takie są
realia, że kilkaset zł to suma odczuwalna, zwłaszcza dla młodych ludzi, na dorobku.
Koleżanka woli coś za 600 zł kupić dziecku. Boi się wydawać te pieniądze, bo
woli je mieć na co innego. Nigdzie nie jest powiedziane, że nie ma na pieluchy
czy mieszka pod mostem. Może 600 zł woli mieć w szufladzie czy na koncie "na
wszelki wypadek". Ja w razie potrzeby korzystam z debetu bankowego. Może ona się
boi - rozumiem to. Może ma chwilowy ślizg finansowy - np. po kupnie mieszkania
czy np. spłaceniu cudzego długu, itp. Może jej mąż musiał wydać wszystkie
oszczędności np. na leczenie własnej matki.
Dorośli ludzie wiedzą, że takie sytuacje w życiu się zdarzają i wszystkiego się
nie przewidzi. Na ogół zresztą kłopoty finansowe są przejściowe.
Po prostu w jej budżecie to znacząca suma. W moim też odczuwalna, dla większości
osób też.
A czy Ty z ręką na sercu powiesz, że przez następnych 20-25 lat lat będzie Cię
stać na dziecko?
Bo ja i współtwórca moich dzieci przykładowo:
- nie wiemy, jak długo pożyjemy ))
- nie wiemy, czy nie zachorujmy na choroby powodujące niezdolność do pracy
(odpukać!!!)
- nie wiemy, czy któreś z naszych dzieci nie będzie wymagało kosztownego
leczenia (jeszcze bardziej odpukać, nie chcę też nikogo straszyć, ale znam
przypadki, że np. rehabilitacja dziecka po operacji guza mózgu pochłonęła
równowartość eleganckiej willi i to pomimo dochodów rodziny wyższych od
ówczesnej średniej krajowej)
- nie wiemy, ile tak naprawdę okażą się warte nasze polisy emerytalne (bo na ZUS
trudno liczyć)
- nie wiemy, jaka będzie sytuacja ekonomiczna w kraju i na świecie (było już
kilka recesji i wojen nie tak dawno).
I pomimo to zdecydowaliśmy się na dzieci - tacy z nas egoiści (ale za to
realiści), chłe, chłe...

A do Marble Arch prywata ))
Bardzo ładnie robicie! To chyba świetny prezent, na pewno lepszy niż kolejne
śpioszki czy grzechotka zwyczajowo przynoszone świeżo upieczonym rodzicom. Tylko
dopilnujcie, żeby nie zachomikowała pieniędzy dla dziecka, hi, hi... Niestety, a
może stety, od czasu narodzin dziecka to jego potrzeby stają się
pierwszoplanowe. I nie mówię tego jako Matka-Polka cięrpiętnica, bo mam
wystarczająco dużo zdrowego egoizmu w sobie. Przeglądaj resztę wiadomości



Temat: Gołębnik dla Karolka-Serdeczne podziękowania
Gołębnik dla Karolka-Serdeczne podziękowania
Witam serdecznie.
Na początek chciałbym się przedstawić.Nazywam się Rysiek Kujawa mieszkam w Wierzbnie k.Kałuszyna(mazowieckie)i jestem ojcem Karolka który od prawie dwóch lat walczy z chorobą nowotworową(rak mózgu najbardziej złośliwy).W styczniu 2008 roku przeszedł operację guza mózgu a następnie przeszedł wszystkie etapy chemioterapii i radioterapii.Karolek leczony jest w CZD w Warszawie-Międzylesie i obecnie przechodzi badania pod kątem skutków chemio i radioterapii.Syn nasz powoli wraca do zdrowia ale wszystko wymaga czasu ale jak na tą chorobę jest super.Wyniki badań są bardzo dobre.Każde dziecko ma swoje marzenie a tym bardziej chore dzieci i tym ciężko chorym dzieciom Fundacja Mam Marzenie podejmuje wyzwanie którego celem jest realizacja marzenia takiego dziecka.Karolek jest również podopiecznym tej fundacji.Gdy Karolek zachorował założyliśmy hodowlę gołąbków pocztowych ponieważ syn bardzo je kocha.Ważne było aby syn zapomniał że jest chory mając ukochane gołąbki.Nasze gołąbki zamieszkały na poddaszu naszego nowego domu,trochę to uciążliwe ale zdrowie Karolka ważniejsze jak dom ponieważ kluczowym elementem powrotu do zdrowia w tej chorobie jest psychika a gołąbki dobrze działają na syna.Jednak Karolek ze względu że guz już wcześniej zrobił swoje ma lekkie porażenie prawej reki i nogi i samodzielnie nie może wejść do swych pupili.Dlatego zapragnął mieć gołębnik wolno stojący do którego mógłby samodzielnie wejść i cieszyć się gołąbkami.Na stronie internetowej Złote Skrzydło mamy wielu przyjaciół którzy wsparli tak wielkie wyzwanie Fundacji.Największym zaskoczeniem dla wolontariuszy Fundacji jak i dla nas było włączenie sie do tej akcji pomocy Pań jeżdżących na motocyklach.Fundacja zebrała łącznie 10 tys zł na zakup gołębnika dla Karolka i w większosci są to podarowane pieniądze przez Panie.Od Pani Karoliny(Siostrakama)wiemy że każda z Pań okazała swe wielkie serce biorąc udział w akcji niesienia pomocy chorym dzieciom.Wiemy również że marzenie Karolka ujęło Panie za serca i dlatego zebrane pieniążki na zlotach motocyklowych postanowiłyście przekazać dla Karolka.Drogie Panie macie naprawdę szeroko otwarte oczy organizując tak wielkie akcje pomocy dzieciom.Codzienny uśmiech chorego dziecka potrafi czynić cuda w powrocie do zdrowia.My rodzice bardzo serdecznie dziękujemy wszystkim Paniom za wielkie serce dla dzieci,dla naszego syna.Gdyby nie wielkie wsparcie Pań Karolek jeszcze długo musiałby poczekać na spełnienie swojego marzenia o gołębniku.Serdeczne podziękowania składamy na ręce Pani Karoliny-(Siostrakama),Zaciszanka,Porzeczka00,Paulina80S-organizatorek tegorocznej akcji pomocy dzieciom życząc przysłowiowej ;szerokości;Fundacja już zleciła wykonanie gołębnika i realizacja marzenia będzie w drugiej połowie listopada na którą zapraszamy Panie serdecznie aby zobaczyć usmiech Karolka i oczywiście swoje wielkie dzieło - gołębnik dla Karolka.Szkoda że to już prawie zima więc nie przyjedziecie na swych maszynach a chętnie byśmy pooglądali,sam jestem wielkim miłośnikiem motocykli chopper i obecnie dla odświeżenia umiejętności mam chopperka 50 ccm.Gdyby nie choroba syna pewnie bym już śmigał na moto o poj. powyżej pięćsetki.Jeszcze raz dziękujemy przemiłe Panie za wielkie serca dla dzieci i naszego syna i niech Św.Krzysztof Was prowadzi na drodze.
Z poważaniem.Maria i Ryszard Kujawa Przeglądaj resztę wiadomości



Temat: Ciekawostki ze świata medycyny i nauki
Rewolucyjna metoda znakowania raka
Naukowcy ze Stanów Zjednoczonych opracowali nową metodę znakowania komórek
nowotworowych. Dzięki temu chirurdzy będą lepiej odróżniali świecące komórki
guza od normalnych zdrowych komórek, co umożliwi im precyzyjną operację
nowotworu - donosi najnowszy numer pisma "Cancer Research".
Barwnikiem zastosowanym przez autorów pracy, naukowców z Seattle Children's
Hospital Research Institute i Fred Hutchinson Cancer Research Center, jest
białko skorpiona o nazwie chlorotoksyna. Dotychczas nie było żadnego sposobu na
wyznakowanie komórek raka w żyjącym organizmie.

Chlorotoksyna (Cy5.5) jest barwnikiem fluorescencyjnym, który emituje fotony
światła o długości fali zbliżonej do podczerwieni. Takie uwidocznienie komórek
nowotworowych ułatwi pracę chirurgom i umożliwi im usunięcie wszystkich komórek
guza bez uszkodzenia zdrowych tkanek wokół niego. Zdaniem autorów pracy
technika będzie niezwykle cenna zwłaszcza podczas operacji guzów mózgu,
ponieważ prawie 80 procent nowotworów złośliwych odrasta w okolicach miejsca
operacji.

Obecnie w celu uwidocznienia komórek rakowych i odróżnienia ich od zdrowej
tkanki stosuje się rezonans magnetyczny (MRI), ale technika sprawdza się tylko
jeżeli guz składa się z ponad miliona komórek nowotworowych. Dzięki
zastosowaniu Cy5.5 można odróżnić guzy mniejsze, złożone już z 2000 komórek
rakowych, co czyni tę metodę 500 razy bardziej czułą niż MRI.

"Moją największą nadzieją jest, że +malowanie nowotworów+ znacząco poprawi
wyleczalność raka" - mówi doktor Olson, główny autor pracy. Dzięki
chlorotoksynie w badaniach na myszach naukowcy byli w stanie uwidocznić guz
mózgu o rozmiarach 1 milimetra. Jednocześnie barwnik nie wiąże się ze zdrowymi
komórkami. W przypadku raka prostaty można wykryć już 200 komórek nowotworowych
w mysim przewodzie limfatycznym.

Chlorotoksynę można zastosować w przypadku wielu rodzajów raka. Ulega ona
aktywacji w ciągu minuty, a następnie w kolejnych minutach wiąże się z
komórkami nowotworowymi. Sygnał jest widoczny przez 14 dni.

Leczenie operacyjne jest główną formą terapii nowotworów. Znakowanie nowotworów
Cy5.5 zostało na razie zbadane u myszy, zakończono także pomyślnie testy
bezpieczeństwa barwnika. Olson wraz z kolegami są w trakcie przygotowywanie
niezbędnej dokumentacji dla agencji Food and Drug Administration, tak żeby jak
najszybciej zacząć badania kliniczne wśród pacjentów. Jeżeli wszystko dobrze
pójdzie, chlorotoksyna może trafić na sale operacyjne już za półtora roku.

źródło Onet.pl
wiadomosci.onet.pl/1571632,16,1,0,120,686,item.html Przeglądaj resztę wiadomości



Temat: Jak to znieść???? prosze o pare słów........
Gość portalu: Nelcia napisał(a):

> Wiecie co?.... Jestem strasznie rozgoryczona bo nie wiem co mam robić;
> Mam 24 lata, kończe studia ,został mi ostatni semestr ale cały czas już
> szukam pracy. Na razie żądnych rezultatów ale chyba nie będę już szukać, bo
> wydarzyła sie zupełnie nieoczekiwana sprawa w moim życiu; lekarz podał mi
> diagnozę że jeżeli jak najszybciej nie zdecyduje się na dziecko to istnieje
> wysokie ryzyko ze wogóle dzieci mieć nie będę! A na takie ryzyko nie mogę się
> zdecydować bo marzę by miec dzidziusia!

WITAJ, POWIEM COS TRYWIALNEGO, ALE BARDZO PRAWDZIWEGO: ŻYCIE NAS NIE
ROZPIESZCZA. TAK JUZ JEST. SAMA WIDZISZ, JAKIE PŁATA NIESPODZIANKI. ALE WE
WSZYSTKIM JEST COS POZYTYWNEGO. POPATRZ, LOS NIE ZABIERA CI SZANSY BYCIA MAMĄ.
JEDYNIE FORSUJE CIĘ, ALBO DECYDUJE JUZ TERAZ ZA CIEBIE. JEŻELI MASZ FACETA
SWOICH MARZEŃ, Z KTÓRYM CHCESZ MNIEC DZIDZIUSIA, TO NIE PATRZ NA NIC.
DECYDUJCIE SIĘ NA TO I JUŻ.

Razem z moim facetem już
> zadecydowaliśmy że "zachodzimy" w ciąże, ale jakie ja mam szansę potem podjąć
> pracę?! Mam zero doświaczenia zawodowego, liczyłam że po studiach coś
> znajdę... Mój chłopak ma słabo płatną pracę (1300zl/msc) i jak tu pozwolić
> sobie na to by nie szukać pracy?

SYF (SORRY ZA SŁOWO), JAKI JEST TERAZ W TYM KRAJU, STAJE SIE PRZYCZYNA TRAGEDII
WIELU RODZIN, WIELU DOMÓW, WIELU JEDNOSTEK. ALE, ZYCIE TOCZY SIE DALEJ, LUB JAK
KTO WOLI: SHOW MUST GO ON! PENSJA LICHA, TO PRAWDA, ALE JEST! DOCEŃ TO.

Wiem że możemy liczyć na wsparcie finansowe
> moich rodziców ale jak długo? Przecież w końcu muszę się usamodzielnić a przy
> obecnym rynku pracy to tak mało realne....i dzidziuś któremu chciałabym dać
> tak wiele.... Mój facet jeszcze zaczął teraz studia... Sorry że tak
> chaotycznie piszę ale mam taki dołek malutki.

JEŻELI MOŻESZ LICZYC NA WSPARCIE RODZICÓW, TO CUDOWNIE. JEST RÓZNICA MIĘDZY
WSOARCIEM, A UTRZYMYWANIEM W NIESKOŃCZONOŚĆ. SKORZYSTAJCIE Z POMOCY RODZICÓW,
LECZ NI REZYGNUJCIE Z SZUKANIA PRACY. SZUKANIE PRACY JEST BARDZO MOZOLNY
ZAJĘCIEM, NIERAZ TRZEBA PRZEJŚĆ SETKI ROZMÓW, ALE NADEJDZIE TA SETNA I PIERWSZA
ROZMOWA, KTÓRA ZAOWOCUJE. A MOŻE BYŚCIE TAK POMYSLELI O CZYM WŁASNYM? TRZEBA
MIEC TYLKO DOBRY POMYSŁ (A Z TYM JEST NAJTRUDNIEJ).

> Myśle że może jak będę w ciąży zrobie sobie jeszce studia podyplomowe ale nie
> wiem jaki kierunek sobie wybrać? Nawet zaczęlam brać pod uwagę by otworzyć
> jakąś działalność gosp. Poradźcie mi co moglibyśmy otworzyć? Może macie
> jakieś doświadcznie w tej kwestii; Żeby chociaż trochę dorobić....

NIE REZYGNUJCIE ZE STUDIÓW, ALE JAK BĘDZIE TRZEBA, TO - NIESTETY - JEDNO Z WAS
BĘDZIE MUSIAŁO SIE POŚWIĘCIĆ. JA ODŁOŻYŁEM SWOJE STUDIA NA DŁUGICH 10 LAT.
MARZYŁEM, ABY JE SKOŃCZYĆ I DOPIĄŁEM SWEGO.

> Napiszcie mi cokolwiek, bo zaczynam wątpić czy w tym kraju można cieszyć się
> życiem; miłością, macierzyństwem ale też pracą i samorealizacją??............

KRAJ NASZ JEST PIĘKNY! NIESTETY REALIA SĄ DO KITU. RZĄD SIĘ NIE SPRAWDZA,
STACZAJĄC SPOŁECZEŃSTWO NA DNO. ALE!, NIE MOŻNA PODUPADAĆ NA DUCHU! JESTEŚMY
ZDROWI (PUK PUK!), MAMY ENERGIĘ I POTENCJAŁ. CO MAJA POWIEDZIEĆ CI, KTÓRZY LEŻĄ
TERAZ NA ONKOLOGII. WCZORAJ BYŁEM ODWIEDZIĆ, MOJEGO SERDECZNEGO PRZYJACIELA
(JEST PRZED OPERACJA GUZA MÓZGU). NIE WIEMY, JAK TO SIE SKOŃCZY. NATOMIAST ON,
MA W SOBIE TYLE DETERMINACJI, SIŁY, SPOKOJU, WIARY.... ŻE AŻ BÓL PATRZEĆ I
SŁUCHAĆ. CZYZ NIE MAMY POWODU DO WSTYDU, MÓWIĄC, JAK NAM JEST CIĘŻKO (BO NIE
MAMY PIENIĄŻKÓW, LUB NIE JESTESMY W STANIE SIE ZREALIZOWAĆ), KIEDY ON STOJĄC
NAD PRZEPAŚCIĄ NIE MYSLI TAK!

NIE PODDAWAJCIE SIĘ! NIE MOŻNA! PROBLEMAMI SIE NIE ŻYJE, PROBLEMY SIĘ
ROZWIĄZUJE. ŻYCZĘ WSZYSTKIM (SOBIE TEŻ!) SIŁY I WIARY W LEPSZE JUTRO. Przeglądaj resztę wiadomości

© 2009 szablon 03 niebieski.

Home Po opole pl PO Wrocław